Smutek Cristiano Ronaldo

alt   Po wczorajszym meczu świat obiegła wieść, że Cristiano Ronaldo zamierza opuścić Real Madryt i już nawet rozmawiał o tym z prezesem klubu. Informacja sensacyjna (wiele razy czytaliśmy podobne bzdury), ale tym razem nie jest to kaczka dziennikarska, lecz fakt, któremu zawodnik wcale nie zaprzecza. Informacją zaskoczeni są zarówno trener José Mourinho, jak i agent piłkarza Jorge Mendes. O tym, że coś jest na rzeczy, świadczy nie tylko słaby początek rozgrywek w wykonaniu Realu (ewidentnie coś jest nie tak w tym zgranym przecież zespole, sam Mourinho to przyznał), ale także wczorajszy mecz, w którym Cristiano strzelił dwie bramki, i po żadnej z nich nie demonstrował radości. Ponieważ sam zawodnik milczy (powiedział tylko, że jest smutny z powodów zawodowych i odpowiednie osoby w klubie wiedzą dlaczego), pojawiły się od razu liczne spekulacje:
1. Nie jest zadowolony z pensji, oczekuje znacznej podwyżki, ponieważ większe pieniądze oferują mu kluby sponorowane przez szejków arabskich.
2. Nie czuje się doceniany w klubie przez publiczność oraz ani lubiany przez kolegów z zespołu, którzy nie stają w jego obronie przy spornych sytuacjach.
3. Jest zły, że nie on, tylko Andres Iniesta został wybrany przez UEFA najlepszym piłkarzem Europy.
4. Z powodu meczu z Granadą klub odmówił zawodnikowi dnia wolnego w niedzielę, kiedy to przypadała rocznica śmierci ojca. Portugalczyk chciał odwiedzić grób i spędzić ten dzień z rodziną.

Czy jest w tym trochę prawdy? Nie wiadomo, dlatego potrzeba odrobiny dystansu do całej sytuacji. Teraz jest przerwa w rozgrywkach, temat zapewne powróci po meczach reprezentacji. Zazdrość o Iniestę jest tak niedorzeczna, że nie warto tego komentować. Cristiano jest ambitny i chce wygrywać tytuły, ale trudno, by obrażał się i odchodził z klubu, bo UEFA wyróżniła kogoś innego. O stosunkach wewnątrz drużyny niewiele wiemy, więc nie ma sensu spekulować, kto kogo lubi i z kim się przyjaźni. Ale kto powiedział, że w nowym klubie Ronaldo miałby samych przyjaciół? Niemniej integracja wewnątrz grupy jest bardzo ważna w każdym zespole. Osobiście nie sądzę też, by to pieniądze były powodem chęci odejścia z Realu Madryt. Cris zarabia wystarczająco dużo, a sama gra dla Realu też ma swoją wartość. Nie ma na świecie większego, bardziej legendarnego klubu. On wie o tym doskonale. Beckham wyjechał do USA dla pieniędzy i słuch o nim zaginął. Najlepsi grają w najlepszych klubach, tam są podziwiani i oklaskiwani, wtedy jest o nich głośno. Z Realu nie da się przejść do lepszego klubu, bo takiego nie ma. Nie chodzi o sam poziom piłkarski, bo przecież ktoś może okazać się lepszy. Chodzi o całą otoczkę, o renomę klubu, o legendę. Tego się nie kupi za arabskie pieniądze. To zaszczyt grać w białej koszulce. Zaś fakt, że kibice w Madrycie nie doceniają tego zawodnika to już zupełnie inna sprawa.
   Siedząc na Santiago zawsze się zastanawiałem, dlaczego publika jest tak wyciszona, mało żywiołowa. Większość siedzi cicho jak na spektaklu w teatrze, zamiast zdzierać gardła dla swoich zawodników. Gardła oszczędzają, ale potrafią głośno gwizdać. Na Camp Nou jest niewiele lepiej, ale kibice nigdy nie gwiżdżą na Messiego, nawet jeśli coś mu nie wyjdzie. Cristiano jest tylko człowiekiem i miewał gorsze momenty w karierze, wtedy należy mu się wsparcie a nie gwizdy. Bo zawsze stara się i haruje za dwóch. Ponieważ jest wyjątkowo ambitny, nieudany drybling czy strzał są dla niego wystarczającą karą. On wie, że zawiódł i będzie chciał to poprawić w kolejnej akcji. Ludzie nie wiedzą, jak fantastycznego zawodnika mają. Już strzelił 150 bramek, a to dopiero jego czwarty sezon w Realu. Ma średnią lepszą od takich legend jak Puskás czy Di Stéfano, o Raulu nie wspominając. To wyjątkowy diament. Czy to dziwne, że oczekuje wyjątkowego uwielbienia? Zasługuje na nie każdą minutą gry. I nie mają nic do tego jego fryzury, miny, gesty czy inne tanie sensacyjki, tworzone przez zazdrosnych pismaków. Mam więc nadzieję, że Cristiano Ronaldo przemyśli sprawę i zdecyduje się dalej grać dla największego klubu świata. Trzymajmy za to kciuki.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: