JUDGE Sędzia

Judge Sędzia recenzja Dobkin Duvall Downey Jr.JUDGE
Sędzia
2014, USA
dramat, obyczajowy, reż. David Dobkin

David Dobkin, reżyser dotychczas znany głównie z sympatycznych komedii (Polowanie na druhny, Zamiana ciał), tym razem wziął się za kino obyczajowe i wyszedł z tego obronną ręką. W oparach dusznej atmosfery małej, amerykańskiej mieściny na końcu świata nakręcił klimatyczny dramat rodzinno-sądowy z wciągającą, choć może niezbyt oryginalną historią i znakomicie narysowanymi postaciami wzorcowo odegranymi przez Franka Duvalla i Roberta Downeya Juniora. Czołowa postać marvelowskiego uniwersum wciela się w rolę Hanka Palmera, wziętego adwokata z wielkiego miasta, który wraca w rodzinne strony na pogrzeb matki. Tu czeka go konfrontacja z niezbyt przyjaźnie nastawioną rodziną na czele z apodyktycznym ojcem, poważanym w lokalnej społeczności sędzią, który traktuje syna gorzej niż gości na stypie. Hank zamierza jak najszybciej wyjechać, by już nigdy tu nie wrócić, wtedy jednak dowiaduje się, że ojcu postawiono zarzut popełnienia morderstwa i syn jest jego jedyną deską ratunku. Mimo iż dumny starzec nie chce przyznać, że potrzebuje pomocy, Hank postanawia zostać i wyjaśnić sprawę, co siłą rzeczy prowadzi do poprawy stosunków między tą dwójką ludzi. Żadnej ze stron nie przychodzi to ławo, obie cierpią i mają sobie wiele do wybaczenia.
Właściwie już na wstępie napisałem, co myślę o tym filmie. Świetna warstwa fabularna, wiele wzruszających scen, kapitalne aktorstwo (również drugoplanowe – świetnie napisane postacie), czuć chemię między bohaterami – czego chcieć więcej? Nie ma tu żadnego nowatorstwa, podczas seansu trudno się pozbyć wrażenia deja vu, że już to wszystko gdzieś widzieliśmy, lecz to nie przeszkadza rozkoszować się samą historią, którą do końca otacza aura tajemniczości. Na usta cisną się porównania z dramatem Sierpień w hrabstwie Osage – to taka męska wersja tamtego filmu, lecz o ile tam Meryl Streep zdecydowanie przeszarżowała, o tyle tutaj Duvall ani na moment nie przekracza granic realizmu. Właśnie dlatego lepiej się to ogląda. Akcja prowadzona jest w spokojnym tempie, bo w takim właśnie tempie płynie życie w tym niewielkim miasteczku. Są pewne dłużyzny i zbędne wątki, lecz nie umniejszają wartości produkcji. Jej najmocniejszym aspektem jest ukazanie relacji między bohaterami i zapadające w pamięć kreacje Duvalla i Downeya. To mądry, dobrze zagrany film, bardzo solidne kino obyczajowe.

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: