GIRLS, GUNS AND GAMBLING Spluwy, dziewczyny i poker

Girls Guns Gambling Spluwy dziewczyny poker recenzjaGIRLS, GUNS AND GAMBLING
Spluwy, dziewczyny i poker
2012, USA
thriller, reż. Michael Winnick
altaltaltaltalt

Z filmu nieznanego reżysera Michaela Winnicka najlepszy jest… tytuł. Spluwy, dziewczyny i poker obiecuje wiele, lecz – jak to często bywa, z wielkiej chmury mały deszcz. Jest pełna zwrotów akcja z domieszką humoru, ale sensu za grosz. Skomplikowany i udziwniony na maksa scenariusz oraz psujące płynność opowieści liczne reminiscencje mocno utrudniają zaciekawienie widza. Fabuła kręci się wokół drogocennej indiańskiej maski, która zostaje skradziona podczas konkursu naśladowców Elvisa Presleya (a jakże – Spluwy, dziewczyny i poker dołączą do całkiem pokaźnej kolekcji filmów z sobowtórami Króla). Przedmiot pragną odzyskać Kowboj, Indianin, zawodowa zabójczyni, skorumpowany szeryf i Bóg wie kto jeszcze. Wszyscy dybią na biednego Johna Smitha (Christian Slater), jednego z Elvisów, który cudem wychodzi ze wszystkich opresji. Innego Elvisa gra Gary Oldman, ale to nie jest jego największa rola.
   Duch Tarantino gdzieś tam unosi się nad tym filmem, ale to tylko kiepska podróba mistrza. Winnick nie za bardzo miał pomysł, jak zrobić interesujący film, dlatego wyszło średnio. Niby akcja jest, atrakcyjne laski cieszą oczy, ale odjechane twisty i absurdalne pomysły psują tę przyjemność. Ja wiem, że trzeba przymrużyć oko, ale tutaj często lepiej je w ogóle zamknąć. Sztuczne dialogi, sztuczne zachowania i sztuczna gra wywołują sztuczne emocje. Szkoda, bo tytuł i trailer obiecywały znacznie więcej.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: