2 DAYS IN NEW YORK 2 dni w Nowym Jorku

2 Days Dni Nowym Jorku recenzja Delphy2 DAYS IN NEW YORK
2 dni w Nowym Jorku

2012, Belgia, Francja, Niemcy, USA
komedia, reż. Julie Delphy
altaltaltaltalt

Woody Allen na obcasach? Czy to aby nie spora przesada? Krytycy się lubują w tego typu porównaniach. Owszem, po Dwóch dniach w Paryżu sprzed 5 lat Julie Delphy robi laurkę kolejnemu miastu, i tu na pewno naśladuje Allena. Podobny jest też sposób narracji i tematyka o niczym, ale to chyba tyle. W sumie to bez znaczenia. Film, jak łatwo się domyślić, nawiązuje do historii paryskiej, ale tylko w pewnym sensie – mamy po części tych samych bohaterów. Marion jest już w nowym związku (tego nowego mężczyznę gra niezbyt pasujący do tej roli Chris Rock – duży krok w tył w porównaniu z Adamem Goldbergiem), mieszka w Nowym Jorku i wszystko jej się nieźle układa aż do momentu przyjazdu rodziny z Paryża. I właściwie tutaj mogę skończyć opis fabuły, bo dalej jej nie ma. Film jest o niczym. Brak mu lekkości poprzedniego obrazu (który też jakimś wielkim arcydziełem nie był, ale opowieść była w miarę spójna, a zdziwaczenie Goldberga ciepłe i sympatyczne), dialogi są słabe, śmiać się nie ma z czego, chyba że z prymitywizmu Francuzów, którzy są przedstawieni w bardzo złym świetle. Ale brakuje historii, która mogłaby widza zaciekawić. Dla mnie spore rozczarowanie po Dwóch dniach w Paryżu, które też mnie trochę wynudziły, ale miały swój uroczy klimat. Tutaj tego brakuje. Uwielbiam Nowy Jork jako miasto i dlatego cierpliwie obejrzałem film do końca. Jednak widoków nie było wiele, a fabuła mnie nie zaciekawiła. Polecam jedynie tym, których zachwyciła Julie Delphy w Paryżu.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: