BORN TO RACE Urodzony zwycięzca

Born 2 Race Urodzony zwycięzca recenzjaBORN TO RACE
Urodzony zwycięzca
2011, USA
sensacyjny, reż. Alex Ranarivelo

altaltaltaltalt

Urodzony zwycięzca nie miał szans zostać dobrym filmem. Nie z tak wtórnym scenariuszem. Wszystko to, co serwuje nam mało znany reżyser, już gdzieś było, i to w znacznie lepszym wydaniu. Zbuntowany nastolatek, zafascynowany ulicznymi wyścigami samochodowymi, rozwiedzeni rodzice i zaniedbujący syna ojciec, który jednak żałuje swych błędów i w końcu odnajdzie wspólny język z krnąbrnym młodzieńcem, który w głębi duszy jest wrażliwy i niezwykle szlachetny. Jest też piękna dziewczyna, która oczywiście zamiast lokalnych amantów wybierze niezbyt przystojnego nowicjusza. Naturalnie musi mieć przyjaciółkę zdzirę, która trzyma z wrednymi zarozumialcami. I tak dalej. Wszystko jest dokładnie jak w podręczniku o kinie familijnym. Film przewidywalny do bólu, ze słabymi dialogami i fabułą dla młodych nastolatków. Oczywiście jest zrobiony dość widowiskowo, bo w tego typu obrazach zawsze są atrakcyjne dziewczyny i niezłe bryki, ale to trochę za mało, by film był ciekawy. Tragedii nie ma, ale generalnie szkoda czasu. Lepiej sięgnąć po Szybcy i wściekli.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: