FREERUNNER Śmiertelna pogoń

Freerunner Śmiertelna pogoń recenzjaFREERUNNER
Śmiertelna pogoń

2011, USA
akcja, reż. Lawrence Silverstein

altaltaltaltalt

Kolejny film, o którym mimo najszczerszych chęci nie mogę zbyt wiele dobrego napisać. Na papierze to wyglądało nawet nieźle, jak to często przy historiach opartych na wyścigu z czasem – a było ich już całkiem sporo, nawet o takim tytule. Niedawno opisywałem film In Time (Wyścig z czasem) z Justinem Timberlakem i Amandą Seyfried. W 2003 był też świetny Wyścig z czasem z Denzelem Washingtonem i Evą Mendes, a wcześniej jeszcze parę innych. Śmiertelna pogoń nie wpisze się do tego grona, bo i tytuł inny, i poziom także. Jest to historia Ryana, który zostaje zmuszony do udziału w specyficznym wyścigu, którego stawką jest życie jego narzeczonej. Jeśli nie wygra, milionerzy stracą pieniądze, a dziewczyna zginie. Fabuła taka sobie, ale przy odrobinie kunsztu można z tego zrobić niezły film. Niestety tutaj zabrakło pomysłu, jak sprawić, by film budził emocje. Akcja rozkręca sie bardzo powoli, jest zawiła, nie wciąga widza, nie sposób identyfikować się z bohaterem. Momentami mam wrażenie, że to film amatorski albo niskobudżetowy teledysk. Do tego źle dobrano aktorów – młody Dany Dyer nie jest przekonujący w roli groźnego łobuza, bardziej irytuje i śmieszy niż wzbudza strach. W sumie takie lekkie, wakacyjne kino do obejrzenia ze znajomymi i zapomnienia. A jeszcze lepiej w ogóle nie oglądać i zaoszczędzony czas przeznaczyć na lepszy film.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: